I oczywiście istnieje ogromny potencjał zysku finansowego.

I oczywiście istnieje ogromny potencjał zysku finansowego.

Powody do ostrożności

Jeśli lek jest naprawdę skuteczny, z biegiem czasu powinno to stawać się coraz bardziej oczywiste, w miarę przeprowadzania coraz lepszych badań. A tak się nie stało z chondroityną. W najnowszym przeglądzie Cochrane stwierdzono:

Badania opublikowane przed 2000 rokiem wykazały, że uczestnicy leczeni chondroityną mieli znacznie lepsze wyniki w zakresie bólu niż ci w grupie placebo, podczas gdy badania opublikowane po 2000 roku nie wykazały statystycznie istotnej różnicy między chondroityną a placebo.

Badania nad farmaceutykami są często oskarżane o stronniczość, ponieważ są finansowane przez producenta. Przegląd Cochrane powiedział:

Badania finansowane przez producentów siarczanu chondroityny wykazały, że uczestnicy w grupie chondroityny mieli statystycznie znacznie lepsze wyniki w zakresie bólu niż w grupie placebo, a wielkość efektu wynosiła -0,52. Badania, w których nie określono źródła ich finansowania lub bez sponsoringu farmaceutycznego, nie wykazały statystycznie istotnej różnicy między uczestnikami w grupie chondroityny a uczestnikami w grupie placebo.

Badania, w których stwierdzono pozytywny efekt, były zwykle niskiej jakości, a wyniki inne niż ból były ogólnie negatywne. Przegląd Cochrane powiedział:

wśród badań, w których stwierdzono statystycznie istotnie pozytywny wpływ chondroityny na te różne wyniki, heterogeniczność była umiarkowana, a czynniki wpływające na jakość badania, takie jak wielkość i niezależność finansowania, były ogólnie niskiej jakości.W prawie wszystkich innych wynikach, w tym sprawności fizycznej, sztywności, sile chwytu, sztywności porannej, ogólnej ocenie VAS (mm), zmianie w wynikach zmian w szpiku kostnym w kilku różnych przedziałach, OMERACT-OARSI, HAQ niepełnosprawności, HAQ ciągłym, HAQ MCID i zarówno psychiczne, jak i fizyczne składniki SF-36, nie odnotowano statystycznie istotnej różnicy między chondroityną a placebo.

Kwestionowanie racji

Proponowane mechanizmy działania obejmują przywrócenie macierzy zewnątrzkomórkowej chrząstki, zapobieganie dalszej degradacji chrząstki oraz przezwyciężenie niedoboru dietetycznego aminokwasów zawierających siarkę, które są niezbędnymi elementami budulcowymi cząsteczek macierzy zewnątrzkomórkowej chrząstki. To uzasadnienie jest wątpliwe.

W odpowiedzi na artykuł Medscape, patolog skomentował:

Wątpię, czy dietetyczna glukozamina lub siarczan chondroityny są wchłaniane z jelit jako takie. Ponadto chrząstka ludzka zawiera N-acetylogalaktozaminę, a nie glukozaminę. W zależności od źródła, dietetyczny CS może mieć inną strukturę niż ludzki CS. Wreszcie, chrzęstna macierz glikozaminoglikanów jest syntetyzowana przez chondrocyty i naiwnym jest zakładanie, że suplementy diety „zadomowią się” w tej pozbawionej naczyń tkance. To wszystko jest efektem placebo, przynoszącym producentom mnóstwo pieniędzy.

A nasz emerytowany redaktor Wallace Sampson napisał:

Glukozamina [i chondroityna] nie jest niezbędnym składnikiem odżywczym, takim jak witamina lub niezbędny aminokwas, w przypadku których małe ilości robią dużą różnicę. Jaką różnicę może sprawić ta niewielka dodatkowa kwota? Gdyby glukozamina lub chondroityna zadziałały, byłoby to medyczne pierwsze i godne Nobla. To prawdopodobnie nie zadziała.

Co otrzymujesz, kupując siarczan chondroityny „farmaceutycznej”?

Źródła chondroityny stosowane w suplementach diety obejmują tchawicę bydlęcą, produkty uboczne wieprzowiny, chrząstkę rekina i przegrodę wielorybów.

W badaniu z 2015 r. przeanalizowano 16 preparatów siarczanu chondroityny o jakości farmaceutycznej i stwierdzono, że 11 z nich zawierało mniej niż 15% CS; pięć próbek zawierało ponad 90% CS, ale ich struktura różniła się wielkością i zasiarczeniem. Dziewięć próbek pochodziło z USA, jedna z Brazylii, cztery z Chin i dwie z Niemiec. Marki europejskie użyte w badaniu BMJ nie są dostępne w Stanach Zjednoczonych.

Wniosek: Może, ale nie jestem przekonany

Skąd wiesz, czy leczenie działa? Proste: przeprowadzasz randomizowane, kontrolowane placebo, podwójnie ślepe badanie. Tylko że to nie jest takie proste. Nieskuteczne lub marginalnie skuteczne zabiegi przyniosą mieszankę pozytywnych i negatywnych wyników, zamulając wody. Metaanalizy nie są lepsze niż badania, które przeglądają: jeśli poszczególne badania są słabej jakości, to po prostu GIGO (śmieci wchodzą, śmieci wychodzą). Badania porównujące leczenie ze zwykłą opieką prawie na pewno dadzą wyniki fałszywie dodatnie. Pragmatyczne badania „rzeczywistego świata” faworyzowane przez medycynę alternatywną są niewiarygodne i nigdy nie miały na celu oceny skuteczności leczenia. Nowe badanie chondroityny wydaje się być dobrze zaprojektowane, ale nawet najlepiej zaprojektowane badania mogą dać wyniki fałszywie dodatnie.

Wyniki nowego badania są zachęcające. Jeśli chondroityna naprawdę działa równie dobrze jak NLPZ i praktycznie nie ma skutków ubocznych, byłaby oczywistym lekiem z wyboru w przypadku bólu związanego z chorobą zwyrodnieniową stawów. I istnieje nawet możliwość, że może spowolnić postęp zwężenia przestrzeni stawowej. Ale nie jestem przekonany. Nowe badanie należy rozważyć wraz z poprzednimi badaniami. W niektórych z poprzednich badań stosowano tę samą lub nawet wyższą dawkę tego samego preparatu CS i nie stwierdzono poprawy bólu. Pozytywne badania zostały sfinansowane przez producentów CS, podnosząc kwestię możliwej stronniczości. Mechanizm działania jest wątpliwy. Moim największym zmartwieniem jest to, że formuła, która wydaje się być najbardziej obiecująca, Condrosulf, nie jest dostępna w USA. Jeśli po prostu powiemy pacjentom, aby kupowali chondroitynę o jakości farmaceutycznej, prawdopodobnie otrzymają gorszy produkt. Z tych wszystkich powodów nie czułbym się usprawiedliwiony zalecaniem chondroityny w oparciu o obecny stan dowodów.

To powiedziawszy, nie mogłem spierać się z lekarzami, którzy zdecydowali się zalecić wypróbowanie chondroityny przed przepisaniem leku z uciążliwymi skutkami ubocznymi. Mogą szczerze powiedzieć pacjentom, że istnieją dowody naukowe na poparcie tego (chociaż uczciwiej byłoby wyjaśnić, że był też powód do sceptycyzmu). Jeśli to nie zadziała, pacjenci mogą przestać go brać. Jeśli ich ból ustąpi, nie będziemy wiedzieć, czy jest to reakcja placebo, czy prawdziwy efekt, ale będą w lepszej sytuacji, niż gdyby brali NLPZ i ryzykowali poważnymi skutkami ubocznymi.

Autor

Harriet Hall

Dr Harriet Hall, znana również jako The SkepDoc, jest emerytowanym lekarzem rodzinnym, który pisze o pseudonauce i wątpliwych praktykach medycznych. Ukończyła studia licencjackie i doktoranckie na Uniwersytecie Waszyngtońskim, odbyła staż w Siłach Powietrznych (druga kobieta, która to zrobiła) i była pierwszą kobietą, która ukończyła praktykę rodzinną w Air Force Base Air Force Base. Podczas długiej kariery lekarza Sił Powietrznych zajmowała różne stanowiska, od chirurga lotniczego po DBMS (dyrektor podstawowych usług medycznych) i robiła wszystko, od dostarczania dzieci po przejmowanie kontroli nad B-52. Odeszła w stopniu pułkownika. W 2008 roku opublikowała swoje wspomnienia Kobiety nie mają latać.

Niedawno przeczytałem fascynującą książkę Normana Doidge’a Mózg, który się zmienia. Opisuje historie przypadków i badania wskazujące, że mózg jest znacznie bardziej plastyczny, niż kiedyś myśleliśmy. Kiedyś uważaliśmy, że każda funkcja jest zlokalizowana w małym obszarze mózgu, a jeśli utraciłeś ten obszar tkanki mózgowej, funkcja znikała na zawsze. Kiedyś myśleliśmy, że nie da się nauczyć starego psa nowych sztuczek. Teraz wiemy lepiej. 

Nauka nowej umiejętności faktycznie zmienia strukturę i funkcję mózgu, nawet w starszym wieku. Jeśli ćwiczysz jeden palec, obszar mózgu przeznaczony na ten palec powiększa się. Stara koncepcja dedykowanych obszarów mózgu dla określonych funkcji już nie obowiązuje. Obszary kory, które normalnie przetwarzają wzrok, mogą nauczyć się przetwarzać zupełnie inne dane wejściowe, takie jak słuch. Oto, co dzieje się z osobami niewidomymi: ich umiejętności słyszenia ulegają poprawie, gdy nowe połączenia nerwowe do słyszenia atakują nieużywaną korę wzrokową. Być może nie mają lepszej ostrości słuchu, ale nauczyli się zwracać większą uwagę na bodźce słuchowe i wykorzystywać je do budowania reprezentacji otaczającego ich świata.

Jeden z bardziej intrygujących eksperymentów, które opisuje, dotyczył małp. Kiedy nerwy czuciowe jednego ramienia zostały odcięte, małpa przestała używać ramienia, mimo że nerwy ruchowe były nienaruszone. Kiedy zdrowe ramię zostało umieszczone w temblaku, małpa zaczęła ponownie używać uszkodzonego ramienia. Gdy oba ramiona były pozbawione bodźców czuciowych, małpa używała obu ramion. 

Badacze postawili hipotezę, że małpy „nauczyły się”, że jedno ramię nie działało w okresie bezpośrednio po operacji, kiedy rdzeń kręgowy wciąż znajdował się we wstrząsie kręgosłupa, a potem nigdy nie nauczyły się ponownie, że mogą go używać po przejściu wstrząsu. Kiedy obie ręce były osłabione, małpy musiały https://produktopinie.top/ ich użyć, aby przeżyć, więc były zmotywowane do dalszych prób. Ma to wpływ na leczenie pacjentów po udarze, którzy zdają się wracać do zdrowia znacznie szybciej, jeśli ich zdrowa ręka jest unieruchomiona.

Opisuje historię przypadku pacjenta po udarze, który odzyskał bardzo mało funkcji i został zwolniony z konwencjonalnej rehabilitacji jako osiągnął maksymalną poprawę. Jego syn pracował z nim intensywnie, jakby był małym dzieckiem, które po raz pierwszy uczy się umiejętności. Nauczył go raczkować i grać w proste gry, w które można grać z nieskoordynowanym niemowlęciem. W końcu pacjent całkowicie wyzdrowiał. Podczas autopsji obszar udaru był „martwy” bez oznak miejscowego wyzdrowienia; dokooptował neurony z innych części mózgu, aby przejąć utracone funkcje. Ofiary udaru mogą nie próbować bardzo mocno używać swoich dotkniętych kończyn, ponieważ nauczyły się, że nie działają, ale kiedy uniemożliwi się im używanie zdrowych kończyn, mogą odzyskać więcej funkcji, niż kiedykolwiek sobie wyobrażaliśmy.

Pacjenci z bólem kończyny fantomowej często mają złudzenie, że kończyna fantomowa nie jest w stanie się poruszać. Ramachandran wyleczył ból fantomowy, tworząc iluzję, że kończyna porusza się za pomocą lustrzanego pudełka, dzięki czemu nienaruszona kończyna jest postrzegana jako ta, w której byłaby kończyna fantomowa. Doidge mówi, że istniała mapa mózgu nieruchomej kończyny, której nie można było zmodyfikować, ponieważ nie było żadnych bodźców czuciowych, aby ją zmodyfikować, ale leczenie lustrzane było w stanie stworzyć nową mapę mózgu poruszającej się kończyny.

Opisuje nowe terapie dla pacjentów z udarem, autyzmem, zaburzeniami uczenia się, OCD i innymi problemami. Proste ćwiczenia oparte na wiedzy uzyskanej z badań wydają się być w stanie przemapować mózg w sposób terapeutyczny, który przypadkowo prowadzi do postępu w innych obszarach. Doidge jest nieco zbyt entuzjastyczny i jest psychoanalitykiem, który twierdzi, że psychoanaliza to kolejny sposób na zmianę map mózgu. Ale jest to z pewnością ekscytujący obszar badań o potencjalnie dalekosiężnych implikacjach. 

Wiele z przewlekłego bólu to wyuczone zachowanie. W swojej książce The Anatomy of Hope, dr Jerome Groopman, opisuje, jak był niepełnosprawny przez lata z powodu bólu pleców po dwóch nieudanych operacjach. W końcu znalazł terapeutę rehabilitacji, który przekonał go do przedefiniowania swojego myślenia o bólu. Zamiast uważać to za ostrzeżenie, że aktywność zaszkodzi jego ciału, zaczął myśleć o tym jako o znaku, że jego ciało stało się tak odwarunkowane, że błędnie protestowało przy normalnym użytkowaniu. Ćwiczył pomimo bólu, aż w końcu stał się bezbolesny i znów w pełni aktywny.

Wiele chorób przewlekłych to wyuczone zachowania. Czy osoby cierpiące na syndrom chronicznego zmęczenia i fibromialgię szybciej wyzdrowiałyby, gdyby udało im się w jakiś sposób przemapować swoje neurony na zdrowe wzorce? Co by było, gdyby urazy kręgosłupa szyjnego były leczone, aby zapobiec uczeniu się zachowań chorobowych, zamiast odgrywać rolę „chorego” wspieraną przez przedłużające się spory odszkodowawcze? Może zamiast okazywać sympatię i pobłażliwość chorym ludziom, powinniśmy zapewnić im atmosferę twardej miłości i zachęcać ich do przekraczania granic swoich możliwości.

 Niedawny artykuł w New England Journal of Medicine opisał skutki łagodnego urazowego uszkodzenia mózgu u żołnierzy powracających z Iraku. Ci żołnierze mieli wysoką częstość występowania powiązanych problemów zdrowotnych, ale kiedy kontrolowali zespół stresu pourazowego (PTSD) i depresję, nie było już żadnego znaczącego związku z niekorzystnymi wynikami zdrowotnymi. 

Omawiają implikacje powiedzenia pacjentowi, że ma traumatyczne uszkodzenie mózgu, w porównaniu z powiedzeniem mu, że wyzdrowiał po wstrząsie mózgu, a jego objawy są spowodowane uleczalną, przejściową depresją i/lub reakcjami stresowymi. Mówią: „… najbardziej przekonujące dane dotyczące skuteczności podkreślają znaczenie edukacji dla normalizacji objawów i zapewnienia szybkiego powrotu do zdrowia”.

Zwrócili uwagę, że „badania przesiewowe w kierunku łagodnego urazowego uszkodzenia mózgu kilka miesięcy po urazie prawdopodobnie skutkować będą skierowaniem dużej liczby osób do oceny i leczenia niespecyficznych objawów zdrowotnych przypisywanych urazom mózgu, z potencjalnymi niezamierzonymi konsekwencjami jatrogennymi”.

Czy w psychoterapii, gdy zagłębiamy się w traumy z dzieciństwa, wzmacniamy mapy mózgowe dla roli chorego i etykiety ofiary? Czy nie byłoby bardziej efektywne skoncentrowanie się na aktualnej sytuacji życiowej i wzmocnienie umiejętności radzenia sobie, które pacjent już posiada? Zamiast „Ty biedny, nie możesz dogadać się ze swoim szefem, bo twoja mamusia cię nie kochała”, co gdybyśmy powiedzieli: „Dobrze dla ciebie, przezwyciężyłeś zły start w życiu i ukończyłeś szkołę, masz dziewczyną, stałeś się dobry w nawiązywaniu przyjaźni i poradziłeś sobie z niedawną śmiercią swojego psa, uprawiając sport, aby nie myśleć o żalu. Dobrze sobie poradziłeś, więc spójrzmy, jak możesz wykorzystać niektóre z tych mocnych stron i umiejętności radzenia sobie, aby pomóc Ci rozwiązać bieżący problem”. Co by było, gdybyśmy pomogli skonsolidować pozytywne mapy mózgowe i pomogli zapobiec łączeniu się negatywnych map mózgowych? Jeśli nic więcej, koncepcje neuroplastyczności mogą przyczynić się do opartego na mózgu zrozumienia tego, co mogą osiągnąć różne psychoterapie.

Czy w pierwszej kolejności moglibyśmy zapobiec rozwojowi niektórych chorób? Przeczytałem zapis sesji psychoterapeutycznej, w której pacjent zaczął mówić o poczuciu się jak mały chłopiec i mówić dziecinnym głosem. Psychiatra zdusił go w zarodku, każąc jej pociąć bzdury. Gdyby powiedział: „Jak masz na imię, mały chłopcze? Ile masz lat? Czy jest tam ktoś jeszcze? mógł z łatwością przekonać swoją bardzo obdarzoną wyobraźnię pacjentkę, że ma wiele zaburzeń osobowości. 

Zasada polega na tym, że „nerwy, które działają razem, łączą się ze sobą”. I oczywiście nerwy, które rozrywają się nawzajem, rozdzielają się. Czy moglibyśmy kiedyś nauczyć się wykorzystywać tę wiedzę do zmiany uzależnień, upodobań i niechęci do jedzenia, zachowań antyspołecznych, perwersji seksualnych? Czy moglibyśmy zastosować koncepcje plastyczności mózgu do wzmocnienia odpowiedzi na placebo? Czy możemy ograniczyć skutki uboczne leków, budując przyjemne skojarzenia? Możliwości wydają się nieskończone: znachorzy zwiększą te możliwości, a lekarze naukowi odkryją, że istnieją granice tego, co możemy osiągnąć. Jest potencjał na wiele dobra i oczywiście jest potencjał na zło (kontrola umysłu przez złowrogie agencje?).

I oczywiście istnieje ogromny potencjał zysku finansowego.